piątek, 26 maja 2017

Raz, dwa, trzy - czytasz Ty, czyli wspieram happening czytelniczy

Trwa Bałtycki Festiwal Nauki (od 24 do 28 maja). Wydarzenie z założenia ma przybliżyć mieszkańcom Pomorza tematykę badań naukowych prowadzonych w regionie i pokazanie od kuchni pracę ośrodków naukowych i uczelni. W tym celu organizowane są pikniki naukowe, warsztaty, konkursy, dyskusje i wykłady. Placówki otwierają się dla młodych ludzi i w atrakcyjny sposób przekazują pasję do danej dziedziny.

W ramach Festiwalu Wydział Filologiczny Uniwersytetu Gdańskiego przygotował happening czytelniczy pn. "Raz, dwa, trzy - czytasz Ty". I dziwnym trafem ;) zostałam poproszona o współpracę przy jego organizacji.

Happening przyjął formę konkursu, a nawet mini gry terenowej (bardzo mini, bo całość odbyła się na patio wydziału). Pomysł już był, ale dorzuciłam swoje trzy grosze: opracowałam trasy, przygotowałam karty gracza i jedno ze stanowisk - czółko literackie.
Uczniowie, podzieleni na grupy musieli zdobywać kolejne stacje i wykonywać różne zadania: odpowiadać na pytania literackie i językowe, grać w kalambury, czółko, a nawet ułożyć fragment piosenki. Wszystko oczywiście było związane z książkami i czytaniem. Mam nadzieję, że młodzież bawiła się dobrze, bo ja tak. Szczególnie, kiedy wymyślone przeze mnie hasła sprawiały im trudność...

Na placu boju stawiłam się z najlepszymi pomocniczkami świata - moimi córeczkami. Łucja stawiała pieczątki na kartach, a Oliwia rozbrajała wszystkich swoją słodyczą ;) 

Dziękuję cudnym kobietom Joli i Zosi - wykładowczyniom z UG, które zaprosiły mnie do zabawy. Polecam się na przyszłość.

I tak tylko przypomnę, że jakbyście potrzebowali pomocy przy organizacji wydarzenia literackiego (od prowadzenia spotkań autorskich poprzez konferansjerkę po napisanie scenariusza gry miejskiej), osoby do poprowadzenia warsztatów czytelniczych/literackich/dziennikarskich, czy coś, to jestem do usług - na telefon albo mejla.















wtorek, 23 maja 2017

Gadżety mola książkowego: kolczyki w kształcie książki




Ja wiem, że poprzedni wpis z cyklu był zaledwie kilka dni temu, ale nie mogłam patrzeć na ten w kopiach roboczych. Po prostu muszę się pochwalić. Mój najnowszy książkowy gadżet do kolekcji zdobyłam podczas Warszawskich Targów Książki. W relacji pisałam o tym, jakie wrażenie zrobiło na mnie stoisko Ksiażkoholicy.pl. Mieli tam tyle dobra...


poniedziałek, 22 maja 2017

Mój warszawski sen

Pobudka o 4.30 i w drogę. Dwadzieścia sześć godzin na nogach, z przerwami na niespokojny sen w trudnej do opisania pozycji w drodze powrotnej autobusem. Jogurt z tubki na śniadanie, kanapka i jabłko na obiad. Piechotą pokonałam kilka kilometrów, kręcąc się w kółko i wciąż wracając do tego samego miejsca. Szłam objuczona ciężkim plecakiem i torbami, idąc pod prąd lub popychana przez tłum znajdujący się za mną. Brzmi koszmarnie? W żadnym razie. Byłam w raju! Byłam na Warszawskich Targach Książki.






Tyle się działo, że gdybym była tam przez cztery dni, temat targów zdominowałby mój blog na kilka tygodni. Skoro odwiedziłam je tylko w sobotę, postaram się upchać wszystkie wrażenia w jednym poście. Ale uwaga będzie z rzędu najdłuższych postów ever.


piątek, 19 maja 2017

Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury || Dzień trzeci w Gdańsku





Czwartek (18.05) w Gdańsku w ramach Apostrofu to spotkanie z Charlotte Link, autorką książek kryminalnych, nazywaną też niemiecką królową tegoż gatunku. W komentarzu pod postem dotyczącym poprzedniego spotkania śmiałam się, że w ramach tego festiwalu trafiam na spotkania z autorami,  których jeszcze nie czytałam. Choć uwielbiam kryminały, pozycje tej pisarki są dopiero na mojej liście "do przeczytania".

Z wczorajszego spotkania wywnioskowałam jednak, że znajdę w jej książkach to, czego tak naprawdę szukam w kryminałach, czyli wątki obyczajowo-psychologiczne. Zapytana przez prowadzącą skąd jej zdaniem taka popularność kryminałów i czemu wzięła się właśnie za ten, odpowiedziała, że sama najbardziej lubi czytać kryminały, a w jej książkach to znalezienie mordercy jest najważniejsze.