czwartek, 26 grudnia 2013

Szybki świąteczny post!

Chwila wytchnienia w świątecznej gorączce pozwala mi na szybkie pochwalenie się prezentami od Mikołaja. Oczywiście tymi około-książkowymi. Już nie będę się musiała wstydzić, że nie mam i nie przeczytałam, bo oto do mojej biblioteczki dołączył "Władca pierścieni" Tolkiena - w jednej książce!. A do kompletu - torba na ulubioną książę, której nie omieszkam opisać w gadżetach mola książkowego. Szybka fotka:

Niestety nie doczekałam się pewnego bardzo ważnego prezentu, ale może dlatego, że nie miał być to prezent od Mikołaja. Ale ponoć ma być po Nowym Roku, więc w Nowym Roku będę o tym pisać. Tymczasem, biję się w pierś, bo choć planowałam -  w Wigilię nie udało mi się dostać do komputera, by złożyć Wam życzenia. Więc robię to teraz: Wszystkiego dobrego! Mam nadzieję, że mi wybaczycie nieobecność. Z drugiej strony choć najbardziej lubię, gdy jesteście u mnie - uważam, że święta to czas, by pobyć z rodziną - fizycznie nie wirtualnie :) Jutro lub pojutrze siądę jak człowiek i napiszę coś więcej :) Świętujecie póki możecie!

4 komentarze:

  1. Ja dostałam zmywarkę. Czy instrukcję obsługi mogę zaliczyć do prezentów "około-książkowych"? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N.C. jeśli czytanie się wciągnie to czemu nie :) PS: Zazdroszczę tej zmywarki...

      Usuń
  2. ...ach prezenty...lubię obdarowywać i dostawać :-) w tym roku dostałam jak zwykle książkę (z czego się bardzo cieszę!!!) i tą, którą bardzo chciałam dostać :-) Danuta Stenka "Flirtując z życiem" - jeszcze nie przeczytałam ale już niedługo :-)
    a jeśli chodzi o prezent około-książkowy to wolny czas i spokojny odpoczynek z rodziną i przy kubku gorącej herbaty z miodem - czekam na takie chwile cały rok...za szybko żyjemy i ten czas jest przeze mnie najbardziej wyczekiwany...pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Czas to towar deficytowy... Też spędziłam dużo czasu z rodziną i sporo na odpoczywaniu - tego było mi trzeba.

      Usuń