piątek, 25 kwietnia 2014

Recenzje SPOILerowe - popełniasz takie? U mnie możesz!

Od jakiegoś czasu na moim blogu pojawiają się Recenzje SPOILerowe. Jak sama nazwa wskazuje w takiej recenzji będą spoilery :) To odrębny cykl na moim blogu, a ten post jest po to, bym nie musiała niniejszej formułki powtarzać w każdym spojlerowym poście, co do tej pory robiłam. Teraz będę odsyłać tutaj. Urodził mi się też pewien pomysł, ale o tym za chwilę. Najpierw owo wyjaśnienie.
Recenzja SPOILerowa pojawi się zawsze już po publikacji recenzji tradycyjnej i oczywiście też znajdzie się w niej do pierwotnej wersji link, bo będą odwołania. 
W Recenzji SPOILerowej zdradzam zakończenie i inne ważne wątki, by móc bez poczucia winy, owijania w bawełnę i mówienia zagadkami podziwiać, tudzież zmieszać z błotem, ten czy inny pomysł autora. 

Również Wy, jeśli przeczytaliście dany tytuł, będziecie mogli w komentarzach do moich Recenzji SPOILerowych bez obaw wyrażać swoją opinie typu:
„Nie wierzę, że to właśnie on ją zabił…” 
"Niemożliwe, że była córką szwagra swojego przyszłego teścia, który okazał się jej zięciem” :)
Wszystkie spoilerówki, jak je czule nazywam :) mają takową etykietę, można je też znaleźć w zakładkach menu.
Źródło: http://demotywatory.pl/3185121/Irytujacy-sa-ludzie

A teraz co tam sobie wymyśliłam... Nie jest to wyzwanie, bo jakoś dziwnie brzmi "wyzwanie pisania spoilerów", ale jeśli pomysł Wam się spodobał, to zapraszam do włączenia się do rozmów o książkach i tworzenia, powiedzmy takiego "wirtualnego dyskusyjnego klubu książki". Możecie w komentarzach pod tym postem zamieszczać linki do Waszych opinii, w których mówicie nieco więcej niż można powiedzieć w recenzji tradycyjnej. W zamian za spamik oczekuję przy takowych postach u Was jakiegoś napomknięcia o moim cyklu/pomyśle z podlikowaniem do mojego bloga oczywiście (strony głównej lub, jeszcze lepiej. tego posta).
Może też jakiś banerek wymyślę czy coś, ale nie wiem kiedy i wstawienie go nie będzie warunkiem uczestnictwa w zabawie, ale miłym gestem chętnych :)

To jak, piszecie się?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz