poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Konkursy rocznicowe – coś jakby wyniki :)




Hmmm, jeśli powiem, że nie było mi przykro, iż zabrakło chętnych na konkursy rocznicowe, to skłamię. Ale trzeba być twardym nie miętkim (tak, błąd celowy – dla dodania dramaturgii). Fakt, może słabo promowałam, urlop, te sprawy, ale po ilości odsłon – a było ich znacznie więcej niż innych wpisów- śmiem twierdzić, że jednak informacja dotarła do Czytelników. Stąd przypuszczenie, że może nagrody nieatrakcyjne... :(  12 moich książek chciałam rozdać, ale chętnych dwóch :( 
No trudno...

Marceli i Sebastianowi dziękuję za polecenie książek. Marcelo,  miałam okazję spotkać się z autorką „Goniąc cienie”  - książkę dostałam w prezencie od Marty Bilewicz (dziękuję ponownie, Marto). Książkę przeczytam w najbliższym czasie – o spotkaniu pisałam tutaj - zapraszam do lektury :)
Sebastian,  skąd wiedziałeś, że nie czytałam Harrego? :) Kto o nim nie słyszał? Ale czytałam  tylko (nie wiem, jak to się stało) ostatnią część.  Nadrobię na pewno.
Moją książkę chciały dwie osoby: w tym Marcela znów i Krzysztof. I moja propozycja jest taka, żeby cała Wasza trójka otrzymała ode mnie Potomków – Sebastian, przygarniesz? 




Inredible – zgłosiłaś się do konkursu "książka za książkę", ale nie dałaś swojej propozycji.. I nie wiem co tu z Tobą zrobić… :) Odezwij się, może coś wymyślimy!

W każdym razie zastanawiam się czy to już nie czas na zakończenie akcji? Co prawda, dzięki wsparciu Polacy nie gęsi swoich autorów mają,  będzie reaktywacja ścieżki Jesień, która u nas została brutalnie przerwana, ale poza tym chyba trzeba zbliżać się ku końcowi. Ale o tym będzie osobny post.


11 komentarzy:

  1. Mnie taka opcja pasuje :) Co do konkursów... ostatnimi czasu zauważyłam spadek chęci do czegoś takiego - sama mam mało chętnych u siebie w konkursie...
    No i w takim razie miłej lektury „Goniąc cienie” ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to przez wakacje. Sama też przyznam, że na urlopie miałam mniej czasu niż kiedy pracuję...
      /Pozdrawiam, Szufladopółka

      Usuń
  2. Szkoda, że nie doinformowałam się. Nie wiedziałam o konkursie :-( a tak miałam chrapkę na "Potomków...". Po raz kolejny blogosfera uczy życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę egzemplarzy mi zostało.... i nie zrezygnowałam jeszcze z ogranizowania konkursów :)
      /Pozdrawiam, Szufladopółka

      Usuń
  3. Jetem bardzo szczęśliwy, że m.in. wygrałem.
    Przyjmę każdą książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przyjmę każdą książkę" To wrzuta? :)
      /Pozdrawiam, Szufladopółka

      Usuń
  4. Super! W końcu będę mógł oddać "Potomków" do biblioteki. Strasznie się przyzwyczaiłem do widoku tej książki na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak słodzi :) W Twoim przypadku odbiór osobisty :) Może być u mnie w pracy, będę też miała coś ekstra - ale do pożyczenia, domyślasz się?
      /Pozdrawiam, Szufladopółka

      Usuń
    2. Oczywiście, że osobisty :) I domyślam się co :) Mam coś zabrać w zamian?

      Usuń
  5. I taka ze mnie gapa, że chciałam "Potomków.." na własność już od czasu jak miałam ich u siebie, a tu o dacie końcowej konkursu zapomniałam. ><

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde. Mój mały móżdżek źle zrozumiał polecenie. Czyli jak zawsze, już nawet się nie będę rozpisywać co on sobie myślał! ;) no nic, dzięki i pozdrawiam i powodzenia w pisaniu oczywiscie :)

    OdpowiedzUsuń