poniedziałek, 8 czerwca 2015

O co chodzi z tym kotem...?

Trzy zaległe (od dawna...) recenzje, stosy (bo nie stosiki) nieprzeczytanych książek, jeden nierozwiązany konkurs i ponad miesiąc milczenia na blogu. Oj, boli ten rachunek sumienia... To będzie bardzo nieliteracki wpis. Będzie życiowy :)

Bo wiadomo - nic nie dzieje się bez przyczyny. Co robiłam, kiedy nie blogowałam? Była praca, szkoła i oczywiście rodzina. A poza tym... spałam. Zwyczajnie mi się nie chciało. Nie było siły ani opcji, aby po aktywnym dniu zarywać wieczór czy noc na czytanie lub klecenie recenzji. Noc to była dla mnie godzina dwudziesta i siódma trzydzieści, kiedy powinnam już wychodzić do pracy, też. Ale tak się chciało spać. No dobra, do brzegu. Jest taki stan, w którym szczególnie na początku chce się spać i spać, ewentualnie wymiotować :) Ale to cudowny stan, z którego się ogromnie cieszę. Tak więc biorę Was na litość i wierzę, że wybaczycie mi ten przestój. W końcu zamierzam wydać na ten świat kolejnego mola książkowego! Jakby to Was nie przekonało, to zamieszczam jeszcze zdjęcia kotka. Teraz na pewno mi wybaczycie ;)


Źródło: http://www.freeimages.com


PS: Dodatkowo do 18 czerwca (optymistycznie - nie zakładam poprawek) trwa dla mnie sesja, więc połączanie pracy i uczelni to dla mnie w tym czasie i tak wyjątkowy hardcore. Potem powinnam się nieco ogarnąć... I wrócić tu, bo tęsknię, jak nie wiem co!

9 komentarzy:

  1. Gratuluje. A sen to cudowna rzecz. Szkoda ze nie mozna wyspac sie na zapas. Ja przy mojej czwóreczce ( wliczam męża :-P ) mam pelne rece roboty. Nieliczna aktywnosc internetowa pochodzi znad parujacego garnka z zupa :-). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) My już mamy jedną córcię - czterolatkę. Do tej pory jakoś udawało się wszystko łączyć, ale w tym czasie samopoczucie było kiepskie, a komputer mnie wręcz odrzucał...
      Ps: Mam nadzieję, że mejl w sprawie konkursy dotarł :)
      /Pozdrawiam,
      Szufladopółka

      Usuń
    2. Dotarl. Dziekuje i czekam na konkurs... POZDRAWIAM

      Usuń
  2. No dobra, przy takim wytłumaczeniu możemy wybaczyć ;) A tak na serio to gratulacje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami się po prostu nie chce. I nie ma w tym nic dziwnego :) A sen jest dobry na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przespać miesiąc? A właściwie dwa, bo i wcześniej posty pokazywały się z częstotliwością pozostawiającą wiele do życzenia :) Ale poprzednim razem też tak miałam, tylko wtedy bloga nie prowadziłam, więc zaległości nie było :)

      Usuń