piątek, 16 września 2016

Goście Festiwalu Literatury Wielorzecze cz.1 - 23.09.2016

Dokładnie za tydzień w Elblągu rozpocznie się IV Festiwal Literatury Wielorzecze. Już pisałam TUTAJ - klik, jaki jest program tego trzydniowego wydarzenia. Poznaliście plan działań i nazwiska gości. Teraz czas byście dowiedzieli się o nich nieco więcej. Na początek goście piątkowi. Kolejni w następnych postach.

Zdjęcia i opisy gości, w tym stopień relacji ze Stowarzyszeniem Alternatywni i wyznania o uwielbieniu ;) pochodzą z fan page Festiwalu, a biografie zaczerpnięte ze stron autorów, Wikipedii i innych dostępnych źródeł.

Lista  gości Festiwali Literatury Wielorzecze według kolejności występowania/działania

Wojciech Boros 

Lubimy tego gościa i on nas chyba też. Alternatywni coraz mocniej współpracują z Wojtkiem, ponieważ jest to artysta pełną gębą i na dodatek ma jeszcze coś ciekawego do powiedzenia. Młodzież z Zespołu Szkół Pijarskich spotka się z poetą na warsztatach 23 września od 10.00, a my będziemy mieli okazję posłuchać Wojtka, jak będzie prowadził spotkanie z Marcinem Orlińskim w sobotę o 15.00 w elbląskim Muzeum. I uwaga! Wojtek Boros zasiądzie w jury Turnieju Jednego Wiersza.

Wojciech Boros urodził się 10.04.1973 r. w Gdańsku. Laureat I nagrody w konkursie „O Laur Czerwonej Róży” (1996), autor tomów wierszy: „Nierealit górski” (1997), „Jasne i Pełne” (2003), „Złe zamiary” (2008) oraz audiobook „Pusta noc” („Bliza” nr 4/2012). Publikował w licznych czasopismach literackich, m.in. w: „Akancie”, „Arteriach”, „Autografie”, „Cegle”, „Die Aussenseite Des Elementes”, „FA-arcie”, „Frazie”, „Frondzie”, „Gazecie Malarzy i Poetów”, „Megalopolis”, „Opcjach”, „Portrecie”, „Toposie”, „Tytule”, „Undergruncie”, „Wyrazach”. Jego wiersze były tłumaczone na język niemiecki, czeski, angielski
i białoruski. Od 2009 roku redaguje dział poezji w kwartalniku artystycznym „Bliza”. Mieszka w Gdańsku (źródło: strona autora)



Romana Klinkosz 

Urodziłam się na pięknej, błękitnej planecie Ziemia. Jest cudowna. Aksamitna woda, szumiące pędzle zieleni, strzeliste palety gór i szeleszczące piachy. W ciemności kosmosu widać na niej maleńkie rozbłyski. Zaświecą i zaraz gasną. Każde światełko może błysnąć tylko jeden, jedyny raz… Nigdy więcej. Każde błyśnięcie jest odzwierciedleniem naszego życia - Ludzi. Są dziwni, żyją w tak pięknym miejscu, a nie widzą tego. Kłócą się, nienawidzą, zabijają. Dlaczego? Moje światełko Kobiety zapaliło się w 1963 roku w Kartuzach. Mama i Tata dali mi na imię Romana. Wolę, gdy mówią do mnie Roma. Myślę, że byłam grzecznym i sympatycznym dzieckiem. Przynajmniej się starałam. Nie zawsze mnie rozumieli. Kiedyś delikatnie nacięłam materiał w radiu, żeby zobaczyć ludzików, którzy tam ciągle gadają. Zawiodłam się. Rodzice też. Ta ciekawość i chęć tworzenia były ze mną zawsze. Na świadków powołuję moje dzieci: Olgę lat 26, Amadeusza lat 23, Wiktorię lat 21 oraz moje wnuki: Aleksego, podziwiał już czwartą jesień, Aurelię która rozsypywała liście trzeciej jesieni i Polę, która przyjdzie na świat, kiedy zaczną opadać pierwsze liście tego roku. Większość kolorowych jesieni mojego życia spędziłam wśród dzieci. W 1991 roku ukończyłam Studium Nauczycielskie, na kierunku Wychowanie Przedszkolne, do dziś jestem temu wierna. W 1998 roku moja świadoma część dostała sygnał z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku o otwarciu kierunku Edukacja Artystyczna w zakresie sztuk plastycznych. Byłam szczęśliwa. Uwierzyłam, że marzenia się spełniają. W 2004 roku odebrałam dyplom magistra sztuki. Poczułam się spełniona. W październiku 2012 roku pierwszy raz spojrzała mi w oczy Troda. Do dnia dzisiejszego urodziło się ich ponad trzydzieści. To nie koniec. Jeszcze nie zgasłam… (źródło: od autora)




Mirka Szychowiak  

Nieprzeciętna poetka, niesamowity człowiek, wspaniała kobieta. W Elblągu będziecie mogli spotkać się z Mirką dwa razy - w piątek 23 września o 17.30 spotkanie autorskie z poetką poprowadzi Wojciech Jacek Pelc, a dzień później od 10.00 autorka podzieli się swoim warsztatem twórczym na zajęciach w Bibliotece Elbląskiej. Naprawdę warto.


Mirka (właściwie Mirosława) Szychowiak (ur. 1956) – polska poetka nominowana do Nagrody Literackiej Nike i autorka opowiadań. Finalistka X edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina w 2004, wyróżniona w II edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego "Złoty Środek Poezji" w 2006 na najlepszy poetycki debiut książkowy roku 2005 za książkę Człap story, laureatka Grand Prix XV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "Malowanie Słowem" w 2010 (nagrodą było wydanie tomiku Proszę nie płakać), laureatka I nagrody XVIII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "Krajobrazy Słowa" w 2011 (również III nagroda w 2010), nominowana do Nagrody Literackiej Nike w 2011 za książkę Jeszcze się tu pokręcę. Nominowana do nagrody głównej XI Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania 2015 za opowiadanie pt. Wzgórze Olgi. Publikowała m.in. w Nowej Okolicy Poetów, Cegle, Undergrunt, Arteriach. Jurorka Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "O Granitową Strzałę". Mieszka w Księżycach w województwie dolnośląskim. Jest matką poetki Julii Szychowiak. (źródło: Wikipedia)



Kwartalnik "Prowincja" 

Lubimy się. Trudno byłoby "Prowincji" i jej autorów nie lubić. Alternatywni pojawiają się na łamach pisma, a współpraca nam coraz bardziej kwitnie. Prowincja udziela swojego patronatu naszym wydawnictwom oraz jest jednym z Patronów medialnych Festiwalu. Zapraszamy na promocję najnowszego numeru kwartalnika 23 września o 19.00 w Pubie Sąsiedzi. Dawno nie było "Prowincji" w Elblągu.

To kolejny świąteczny numer kwartalnika społeczno-kulturalnego Dolnego Powiśla i Żuław PROWINCJA. Kolejny świąteczny, bo w ubiegłym roku obchodziliśmy pięciolecie naszego pisma, a obecny numer jest dwudziestym piątym w kolejności, zatem srebrne gody. A poza tym świętować lubimy.
Poetycko tym razem wzruszą Państwa lub zaniepokoją: Piotr Wiesław Rudzki, Cezary Dobies i Krzysztof Magiera. Proza to kolejne opowiadania Marka Stokowskiego oraz debiut Michała Zarzecznego. Profesor Andrzej C. Leszczyński tym razem o maniakach, wierze i jej braku, świątynnym przepychu, no i jak zwykle o życiu. Andrzej Kasperek kreśli dalszy ciąg pisarskiego portretu Marka Stokowskiego, a Marek Adamiec recenzuje ostatnią niestety książkę naszego Przyjaciela Andrzeja Grzyba, traktującej o ludzkim nieszczęściu i poszukiwaniu sensu życia. W prowincjonalnych wędrówkach Jerzy Domino zachwyca się oryginalnymi dzwonnicami słupowymi na Żuławach, Marta Chmielińska-Jamroz wyciąga nas na wędrówkę śladami „żołnierzy wyklętych”, Adam Langowski podgląda odkrywanie nieznanych grobów w Ramotach, a Agnieszka Michajłow, redaktorka Radia Gdańsk, zabiera nas w wyjątkową, wodną podróż z redaktorkami Radia Gdańsk po Pętli Żuławskiej. Swoimi naukowymi refleksjami dzielą się z nami Aleksandra Paprot (o Ukraińcach) oraz Małgorzata Łukianow (o osadnikach z centralnej Polski).
W części historycznej Adam Chęć, przypomina sylwetkę wielkiego mistrza Michała Kuchmeistera, który 23 września 1416 roku nadał Sztumowi akt lokacyjny, a Janusz Ryszkowski kontynuuje swoją sztumską opowieść z przełomu wieków. Ks. prof. Jan Wiśniewski przypomina misję chrystianizacyjną biskupa Chrystiana w dawnej Pomezanii. Rozpoczynamy też ciekawy cykl artykułów Jacka Schirmera poświęconych ziemiaństwu na ziemi sztumskiej. Janusz Namenanik zagłębia się w historię dzierzgońskiego szkolnictwa, a Wiesław Olszewski przenosi nas w czasy krzyżackie do Szkarpawy.
Tamara Frączkowska zaprasza nas na pielgrzymkę do Santiago de Compostelli, Piotr Piesik na koło podbiegunowe, za naszym „obieżyświatem” Andrzejem Podolskim, a Andrzej Kasperek do Krasnogrudy Miłosza, Czyżewskich i Szroederów. Bogumił Wiśniewski opowiada o kwidzyńskim życiu Doroty w Mątów, a Teodor Sejka o swoim sąsiedzie z Barcic.
Bogato i różnorodnie w części muzycznej, bo Wacław Bielecki o muzyce poważnej z odrobiną jazzu, Rafał Cybulski na folkowo i korzennie, a Krzysztof Hajbowicz o śpiewających mennonitach z Pensylwanii w Malborku. W naszej galerii plastycznej tym razem o oryginalnych działaniach artystycznych w „wiosce cudów” czyli w Rodowie. Wśród recenzentów nasz stały współpracownik dr Jan Chłosta o Mazurach i debiutujący na naszych łamach Wojciech Boros z zaprzyjaźnionego kwartalnika Bliza o poetach elbląskich.  (źródło: fanpage Prowincji)








Zorro 

Współpracujemy z chłopakami od dłuższego czasu. I końca nie będzie. Nawet jest to już kwestia rodzinna i Felka (owocu artystycznej miłości Kosińskich). Ale już po prywacie - Rockorzecze 23 września o 21.00 w Pubie Sąsiedzi ul. 1 Maja 48.

Wywiad z młodymi muzykami można przeczytać na elbląskim portalu internetowym www.portel.pl - klik




Fumez  
Już słyszeliśmy przy okazji koncertu charytatywnego dla Olgierda Klucznika (złote chłopaki) i do tej pory jeszcze się nie pozbieraliśmy. Stąd potrzeba, by było więcej i więcej. Grają nieszablonowo, rewelacyjnie.... Nic więcej nie piszę - Rockorzecze 23 września o 21.00 w Pubie Sąsiedzi ul. 1 Maja 48.

Zespół Fumez powstał w styczniu 2015 roku. Wszystko zaczęło się od spotkania Piotra i Filipa - których odwiecznym marzeniem było granie w kapeli rockowej. Po krótkim czasie do zespołu dołączył młodszy z braci Górskich - Kacper, który zajął stanowisko za "garami". W marcu tego samego roku do zespołu dołączył Dominik, który oprócz gitary dołożył również swoje umiejętności wokalne. Po siedmiomiesięcznym "próbowaniu" zespół zagrał swój pierwszy koncert w elbląskim pubie Sąsiadzi.
Muzyka zespołu to połączenie kilku nurtów muzycznych, którego efektem jest szeroko pojęte rockowe brzmienie, oparte na emocjach a nie technicznych popisach..  (źródło: muzzo.pl)







I przypominam, że do dnia rozpoczęcia imprezy trwa zbiórka na jej organizację. Zostało siedem dni. Wspierajcie kulturę, wspierajcie literaturę i Wielorzecze.  O TUTAJ - KLIK. Pamiętajcie, za wsparcie są prezenty, książki i takie tam ;)

Szufladopółka objęła Festiwal Literacki Wielorzecze patronatem medialnym. Jakżeby inaczej ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz